Indeks PMI dla przemysłu – komentarz do danych


Polska gospodarka po czterech latach jest mniej zależna od naszego zachodniego sąsiada. Poza tym polski przemysł w najbliższej perspektywie wspierać będą rosnące transfery społeczne i obniżenie podatków, które zwiększą siłę nabywczą obywateli i staną się impulsem dla konsumpcji, co w niedługim czasie powinno przełożyć się na wzrost popytu krajowego, inwestycje przedsiębiorstw i odbicie wskaźnika PMI dla przemysłu.

Analizy gospodarcze

We wrześniu wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce – zgodnie z oczekiwaniami rynku – pozostawał poniżej poziomu 50 pkt. Wynik 47,8 pkt. był zbliżony do prognoz i niższy od sierpniowego o 1 pkt. Co ważne, polski przemysł nadal wyjątkowo dobrze radzi sobie ze spowolnieniem w strefie euro. PMI dla strefy euro wyniósł we wrześniu 45,60 pkt. wobec 47 pkt. w sierpniu, w tym PMI dla Niemiec to zaledwie 41,70 pkt.

Główne źródło wrześniowego spadku stanowiły nowe zamówienia, a tempo spadku produkcji, aktywności zakupowej oraz poziomu zaległości przyspieszyło. Słabsze wyniki we wrześniu to pokłosie osłabienia popytu przede wszystkim z rynków Europy Zachodniej. 

Dynamika produkcji przemysłowej w Niemczech oraz Polsce była silnie skorelowana, jednak w ostatnim okresie ten związek jest coraz słabszy, co widać w wynikach polskiego sektora przemysłowego. Sygnał jest widoczny – polska gospodarka po czterech latach jest mniej zależna od naszego zachodniego sąsiada.

Tymczasem polski przemysł w najbliższej perspektywie wspierać będą rosnące transfery społeczne i obniżenie podatków, które zwiększą siłę nabywczą obywateli i staną się impulsem dla konsumpcji, co w niedługim czasie powinno przełożyć się na wzrost popytu krajowego, inwestycje przedsiębiorstw i odbicie wskaźnika PMI dla przemysłu, podobnie jak ma to miejsce w Chinach. Pomimo silnej presji wojny handlowej z USA, koniunktura w tamtejszym przemyśle ożywia się właśnie za sprawą wzrostu liczby zamówień krajowych, przy postępującym spadku liczby nowych zleceń z zagranicy.

Źródło: www.gov.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *